Pani pobierała opłaty za przejazd samochodów, spacerem można było przejść obok szlabanu. Natasza nie omieszkała tego skomentować z wyrzutem:
- Przez Ciebie nie możemy przejść, proszę Pani.
:)
poniedziałek, 6 maja 2013
środa, 10 kwietnia 2013
Bałagan.
Natasza w domu z katarem i kaszlem... Robi bałagan w tempie błyskawicznym. Wchodzę do jej pokoju...
- Tasza, a kto u Ciebie zrobił taki bałagan?
- Trąba powietrzna!
- Oooo, a jak miała na imię?
- ŁOBUZEK!
:)
- Tasza, a kto u Ciebie zrobił taki bałagan?
- Trąba powietrzna!
- Oooo, a jak miała na imię?
- ŁOBUZEK!
:)
Uprzejmość.
Natasza ogląda bajkę, ja słucham muzyki, słuchawki na uszach, śpiewam sobie czasem.
Natasza mówi:
- Ej, nie śpiewaj.
- Proszę nie mów do mnie "ej" możesz zwrócić mi uwagę będąc bardziej uprzejma?
- Mamusiu, czy mogłabyś troszkę ciszej podśpiewywać?
Uwielbiam ją!
:)
Natasza mówi:
- Ej, nie śpiewaj.
- Proszę nie mów do mnie "ej" możesz zwrócić mi uwagę będąc bardziej uprzejma?
- Mamusiu, czy mogłabyś troszkę ciszej podśpiewywać?
Uwielbiam ją!
:)
wtorek, 9 kwietnia 2013
Tłumaczny ton.
Ton tłumaczny to taki, kiedy się nie krzyczy, tylko mówi spokojnie. To nazwa wymyślona przez Nataszę na określenie mojego tonu głosu. I funkcjonuje u nas, każdy wie o co chodzi.
Dzisiaj Natasza mówi do mnie coś nerwowo.
- Natasza, Ty oczekujesz ode mnie, że będę mówiła cały czas tłumacznym tonem, a sama krzyczysz. Mów do mnie też tłumacznym tonem. Wtedy Ty będziesz mówić tłumacznym, i ja i tata...
- Tak, wtedy nasza rodzina będzie bardziej rezolutna.
:)
Dzisiaj Natasza mówi do mnie coś nerwowo.
- Natasza, Ty oczekujesz ode mnie, że będę mówiła cały czas tłumacznym tonem, a sama krzyczysz. Mów do mnie też tłumacznym tonem. Wtedy Ty będziesz mówić tłumacznym, i ja i tata...
- Tak, wtedy nasza rodzina będzie bardziej rezolutna.
:)
wtorek, 19 marca 2013
...
Wieczorne usypianie...
- Mamo... Jak umarnę to będę musiała mieć zamknięte oczy?
- Tak, Kotku.
- Będę się bała.
- Nie będziesz się bała, bo to tylko na chwilę. Tak jakbyś zasnęła, a obudzisz się w niebie.
- Ale wrócę?
- Nie, Kotku. Nie wrócisz.
- Chcę wrócić.
- Kotku, jak już będziesz w niebie to nie będziesz chciała wracać, bo dużo osób na Ciebie będzie czekało. Ja też.
- Będziesz tam?
- Tak.
- A Pan Jezus?
- Też będzie.
- Będę się go bała?
- Nie, Kotku.
- A jak on wygląda?
- Jak tatuś. Tylko ma dłuższe włosy.
- Aha. A będzie do mnie mówił tłumacznym tonem jak tata, czy będzie się złościł?
- Będzie mówił tłumacznym tonem.
- Aha. To nie będę się go bała.
Ja już maksymalnie wzruszona, czuję jak łzy płyną mi po policzkach... Mówię:
- Tylko nie umieraj za szybko. Dopiero jak będziesz bardzo stara.
- Dobrze. Postaram się, Mamusiu.
Musiałam uciec na chwilę. Bo nie byłam w stanie już mówić.
- Mamo... Jak umarnę to będę musiała mieć zamknięte oczy?
- Tak, Kotku.
- Będę się bała.
- Nie będziesz się bała, bo to tylko na chwilę. Tak jakbyś zasnęła, a obudzisz się w niebie.
- Ale wrócę?
- Nie, Kotku. Nie wrócisz.
- Chcę wrócić.
- Kotku, jak już będziesz w niebie to nie będziesz chciała wracać, bo dużo osób na Ciebie będzie czekało. Ja też.
- Będziesz tam?
- Tak.
- A Pan Jezus?
- Też będzie.
- Będę się go bała?
- Nie, Kotku.
- A jak on wygląda?
- Jak tatuś. Tylko ma dłuższe włosy.
- Aha. A będzie do mnie mówił tłumacznym tonem jak tata, czy będzie się złościł?
- Będzie mówił tłumacznym tonem.
- Aha. To nie będę się go bała.
Ja już maksymalnie wzruszona, czuję jak łzy płyną mi po policzkach... Mówię:
- Tylko nie umieraj za szybko. Dopiero jak będziesz bardzo stara.
- Dobrze. Postaram się, Mamusiu.
Musiałam uciec na chwilę. Bo nie byłam w stanie już mówić.
poniedziałek, 18 marca 2013
...
Natasza wskoczyła mi na ręce. Mówi:
- Jak będe duża to umarnę. I pójdę do nieba.
- A jak myślisz, w niebie jest fajnie?
- Tak, fajnie. Ale będę musiała zamknąć oczy, prawda?
- Niestety tak.
- Ojej... To boję się.
Wtuliła się we mnie tak bardzo...
- Ochroń mnie, mamo, przed umarnięciem.
Wzruszyłam się.
środa, 20 lutego 2013
Córeczka tatusia.
- Babciu, czy Ty wiesz wszystko?
- Nie, Nataszko. Chyba nie ma ludzi, którzy wszystko wiedzą.
- Babciu, są - MÓJ TATA!
- Nie, Nataszko. Chyba nie ma ludzi, którzy wszystko wiedzą.
- Babciu, są - MÓJ TATA!
wtorek, 8 stycznia 2013
Polinia.
Natasza idzie. Ręce na boki. Pełne skupienie.
- Mamo! Chcę iść po linii. Zobacz jaka polinia!
:))
- Mamo! Chcę iść po linii. Zobacz jaka polinia!
:))
niedziela, 23 grudnia 2012
Anioł.
- Mamo, narysuj mi aniołka.
Rysuję, Tasza obok.
- Mamo, ale proszę, bez tego obrotu owalnego!
:))
Obrót owalny - AUREOLA :)
Rysuję, Tasza obok.
- Mamo, ale proszę, bez tego obrotu owalnego!
:))
Obrót owalny - AUREOLA :)
środa, 12 grudnia 2012
Pobudka.
Słyszę, że Natasza się budzi, idę do niej w nadziei, że przytulenie przedłuży sen ;)
Przytulam się. Otwiera jedno oko.
- Oooo, Mamusia! Zatem proponuję brzuszek do brzuszka.
:)
Brzuszek do brzuszka - tulenie się brzuchami ;) Od maleńkości tak lubi.
Przytulam się. Otwiera jedno oko.
- Oooo, Mamusia! Zatem proponuję brzuszek do brzuszka.
:)
Brzuszek do brzuszka - tulenie się brzuchami ;) Od maleńkości tak lubi.
poniedziałek, 26 listopada 2012
sobota, 3 listopada 2012
piątek, 26 października 2012
Nerwy.
Natasza była u dentysty. Wychodząc zabrała ze sobą ulotkę. O zębach. W ulotce był narysowany ząb, a raczej jego przekrój. I przepytuje mnie co jest gdzie. Tłumaczę gdzie szkliwo, gdzie zębina, i że w środku są naczynia krwionośne i włókna nerwowe.
- Maaamoooo, no ale gdzie są te włókna złośliwe? Pokaż mi!
:))
- Maaamoooo, no ale gdzie są te włókna złośliwe? Pokaż mi!
:))
wtorek, 2 października 2012
Skojarzenia.
Idziemy na spacer po Krakowie. Idziemy, idziemy, mijamy dwie zakonnice. Oczywiście nie uszło to uwadze Taszy, która od razu skomentowała:
- O! Dwie bliźniaczki poszły!
:))
- O! Dwie bliźniaczki poszły!
:))
środa, 26 września 2012
Bystre oko!
Natasza ogląda bajkę, w której trzeba coś zawołać, więc woła.
Tata Nataszy komentuje:
- Ale jesteś świetnym wołaczem.
Natasza:
- Oj, tato, dziękuję. Ty to masz bystre oko!
:))
Tata Nataszy komentuje:
- Ale jesteś świetnym wołaczem.
Natasza:
- Oj, tato, dziękuję. Ty to masz bystre oko!
:))
wtorek, 25 września 2012
piątek, 21 września 2012
Analityczny umysł ;)
Czytam Nataszy na dobranoc wiersze Tuwima, ona analizuje obrazki i sprawdza czy z tekstem się zgadza. Doszłyśmy do wiersza TANIEC. Czytam:
"A za dzbankiem talerz skoczył,
Dokoluśka się potoczył..."
Natasza na to:
- No dobrze, a gdzie ten KOLUSIEK?
:))
"A za dzbankiem talerz skoczył,
Dokoluśka się potoczył..."
Natasza na to:
- No dobrze, a gdzie ten KOLUSIEK?
:))
Subskrybuj:
Posty (Atom)
