sobota, 4 czerwca 2016

piątek, 3 czerwca 2016

Drzwi.

Tasza wchodzi do domu. Nie zamyka drzwi, idzie do łazienki myć ręce. Zamykam drzwi i komentuję:
- Tasz, a Ty mieszkasz w stodole?
- Maaaamoooo, w stodole przecież drzwi się zamyka!

No! I wszystko jasne ;)

czwartek, 7 kwietnia 2016

Plany.

- Jak dorosnę i będę miała męża, będę miała na nazwisko Arońska. Nie chcę mieć takiego nazwiska jak Wy... Ściąganego po babci i dziadku! ;)

piątek, 18 marca 2016

Bo życie to droga.

"Mamo, wyobraź sobie, że życie to droga. I na tej drodze są urwiska. Ale nie możesz zawrócić, musisz zbudować most i iść dalej. Tak jak w życiu. Są trudne sprawy, ale trzeba je rozwiązać i iść dalej, nie poddawać się. Bo jak się poddasz to spadniesz w dół. Życie jest jak droga" - czyli przemyślenia Taszy przy naleśniku.

wtorek, 23 lutego 2016

Słuchać a słyszeć...

Jest piosenka i refren...

"O północy wejdźmy na dach,
Żeby patrzeć w oczy gwiazd
Przecież nikt nie zobaczy
Jak nadzy szukamy ich nazw
O północy wejdźmy na dach
By pod gołym niebem spać
I niech każdy to widzi
Co znaczy szczęśliwym być tak"

Tasza słucha i pyta:
- Mamo, to jak w końcu jest... oni chcą być zauważeni czy nie?

wtorek, 19 stycznia 2016

Zasady.

"Mamo, chyba przyzwyczaiłam się już do zasad. Nauczyłam się wstawać rano, a drugą zasadę pominęłam"

Nauczyła się wstawać rano czyli RAZ jej się udało! Zdecydowanie będzie z nią wesoło!

wtorek, 5 stycznia 2016

Piosenka.

Często Tasza śpiewa wymyślone przez siebie na poczekaniu teksty.... Dzisiaj:
""Nie dotknę tego, czego nie dotknie wzrok... poleci tam żółty smok... nie dotknę z ziemi gwiazd""

niedziela, 20 grudnia 2015

!!!

Tasza ma w szkole koleżankę. Niezbyt fajnie się zachowała, więc tłumaczę Taszy, że czasem trzeba zwrócić uwagę, zaprotestować, że nie może ktoś się w stosunku do nas niefajnie zachowywać...
Na co ona...
- Mamo, ale ja jestem miła dlatego, żeby zrozumiała, że niefajnie jest być takim złośliwym. Myślę, że pokazując jej moje zachowanie uczę ją, że lepiej być miłą...
Przyznam, że nie wiedziałam co odpowiedzieć... Coś tam powiedziałam o zwracaniu uwagi, że nie ma w tym nic złego...
- Tak, wiem. Mi tylko chodzi o to, że jeszcze nikt złem nie wygrał ze złem.

Kochana!!!

poniedziałek, 7 grudnia 2015

piątek, 20 listopada 2015

Ach!

- Jesteś piękna, Mamusiu! Jesteś piękniejsza niż gwiazdy na niebie!
- Skarbie... Takie miłe rzeczy umiesz powiedzieć, że od razu robi się ciepło na sercu...
- A może potrafię ładnie opisać prawdę?

Ach! :)

sobota, 24 października 2015

Sławna mama.

Na stole leży gazeta, na okładce zdjęcie które zrobiłam.
- Mamusiu! Jesteś sławna!
- Nie jestem :)
- Jesteś! Gdybyś nie była to byś robiła sesje tylko mi!

Jestem sławna :)))))

Zapach.

Przytulam Pixela...
- Mmmm, lubię ten zapach, który pies przynosi na nosie z zimnego spaceru.
- Czyli lubisz zapach wiatru, Mamusiu.

:)

Zaufanie.

- Mamo, możesz mi ufać jeśli chodzi o rzeczy inne niż nauka.




Aaaaaa! ;)

czwartek, 22 października 2015

wtorek, 29 września 2015

Śniadanie.

Czas śniadania. Wybrała co chce jeść. Zrobiłam. Usiadła... I mówi:
- Rozsmakuj się w swoim wyborze!

:))

Czyste serce.

- Wiesz... Kocham Cię najpiękniejszą miłością, bo Twoje dobro jest dla mnie ważniejsze niż moje. Tak właśnie kocha czyste serce.

Tasza. Do mnie. Na spacerze :)

niedziela, 20 września 2015

Wspomnienie.

Tasza uważała kiedyś, że człowiek po śmierci jest chowany pod stolik (takie miała skojarzenie dla grobu). I tam leży w kokonie, jak motyl. Czeka, aż wyrosną mu skrzydła. I odlatuje.

Kiedy to wymyśliła miała około 4 lata.

piątek, 11 września 2015

Jak mogłam! ;)

Daję Taszy ćwiczenia szkolne.
- Podpiszesz się? Natasza Kondraciuk...
- Mogę Nataszka? Błagam! Jestem dzieckiem!

:))