piątek, 26 października 2012

Nerwy.

Natasza była u dentysty. Wychodząc zabrała ze sobą ulotkę. O zębach. W ulotce był narysowany ząb, a raczej jego przekrój. I przepytuje mnie co jest gdzie. Tłumaczę gdzie szkliwo, gdzie zębina, i że w środku są naczynia krwionośne i włókna nerwowe.
- Maaamoooo, no ale gdzie są te włókna złośliwe? Pokaż mi!

:))

wtorek, 2 października 2012

Skojarzenia.

Idziemy na spacer po Krakowie. Idziemy, idziemy, mijamy dwie zakonnice. Oczywiście nie uszło to uwadze Taszy, która od razu skomentowała:
- O! Dwie bliźniaczki poszły!

:))

środa, 26 września 2012

Przemyślenia.

- Wiesz mamo, we śnie wszystkie marzenia się odproblemowują...

Bystre oko!

Natasza ogląda bajkę, w której trzeba coś zawołać, więc woła.
Tata Nataszy komentuje:
- Ale jesteś świetnym wołaczem.
Natasza:
- Oj, tato, dziękuję. Ty to masz bystre oko!

:))

wtorek, 25 września 2012

piątek, 21 września 2012

Analityczny umysł ;)

Czytam Nataszy na dobranoc wiersze Tuwima, ona analizuje obrazki i sprawdza czy z tekstem się zgadza. Doszłyśmy do wiersza TANIEC. Czytam:
"A za dzbankiem talerz skoczył,
Dokoluśka się potoczył..."
Natasza na to:
- No dobrze, a gdzie ten KOLUSIEK?

:))

wtorek, 21 sierpnia 2012

Modelka.

Natasza bawi się na weselu, ja robię jej zdjęcia. Podchodzi do mnie i pyta:
- Pokażesz mi?
- Jasne!
Ogląda zdjęcia, widzi na nich siebie.
- No dobrze. Teraz będę biegała tak szybko, że nie dasz rady!

:))

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Małe rozmowy.

Odprowadziłam Nataszę do przedszkola. Była pora śniadania, więc od razu pobiegła do stolika. Koleżanka ją zagaduje:
- Wyspałaś się?
- Tak.
- Dobrze Ci się śpiło?
- Tak, ale nie mówi się śpiło tylko spało.

:))

czwartek, 19 lipca 2012

Duże wymagania.

Natasza ogląda Dorę. Na koniec Dora pyta:
- Ale świetna wycieczka, co Wam się podobało najbardziej?
Natasza na to:
- Nic.

:))

środa, 18 lipca 2012

Słowotwórstwo.

Rozmawiamy o zwierzętach i ich domach. Pytam Nataszy jak nazywa się dom kreta.
- KOPNIK!

:)

Dziadek Edek natomiast nie ma wędki z kołowrotkiem tylko wędkę z KÓŁKOZWROTKIEM.

:))

niedziela, 15 lipca 2012

Choroba.

Tata chce Nataszy zmierzyć temperaturę. Jak najlepiej? Oczywiście bawiąc się.
Przychodzi Natasza do taty lekarza i mówi:
- Kicham doktorze, mam absolutnie katar, chcę się dowiedzieć ile centymetrów ma moje przeziębienie.

:)

wtorek, 10 lipca 2012

Konkret.

Natasza je miód.
- Lubię seler mamo, wiesz?
- A od kiedy?
- Od piętnastej zero sześć!

wtorek, 26 czerwca 2012

Zdjęcia.

Robimy zdjęcia z Nataszą.
- Mamo, teraz ja zrobię zdjęcie.
Dałam Nataszy aparat. W jej małych rączkach wydał mi się jeszcze większy niż jest.
Zrobiła kilka zdjęć.
- Teraz mogę powiedzieć tatusiowi, że już mogę zostać fotografem!

Natasza zadowolona, ja dumna, tata przerażony ;)

Oto zdjęcie Nataszy. Jedno z trzech, które wczoraj zrobiła.


niedziela, 24 czerwca 2012

kropka pl

Na zakupach Natasza przepytuje mnie z tego co jest napisane na różnych tabliczkach, plakatach... Przy kasie:
- A tu?
- Dziękujemy za zakupy.
- Dziękujemy za zakupy kropka.
- Nie. Nie kropka tylko wykrzyknik.
- Dziękujemy za zakupy kropka pl!

:))

Uwaga.

Natasza dzisiaj spędziła większość dnia z tatą. Spacerowali dużo, rozmawiali, wygłupiali się, mieli naprawdę super dzień. Jak wróciłam do domu pojechaliśmy na zakupy. Wracając na zakręcie zakupy przewróciły się w bagażniku. Natasza:
- Taatoo, taki fajny dzień mieliśmy, a Ty teraz przewróciłeś zakupy...

:))

sobota, 23 czerwca 2012

Ciekawość.

Rozmawiamy sobie. Mówię do Nataszy:
- Ależ mnie boli głowa, chyba mi zaraz pęknie! :)
- Mogę zobaczyć?

:)

wtorek, 12 czerwca 2012

Wynik.

Natasza mówi, że potrzebuje biało-czerwonego pióropusza do kibicowania. Pytam:
- A kto dzisiaj wygra? Polska czy Rosja?
- POLSKA!!!
- A jaki będzie wynik?
- 25.
- 25 do...
- ZERA!

Oby dla nas te 25 :))

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Przebudzenie.

Jedziemy do rodziców. Z Nataszą w dalsze podróże wybieramy się tylko nocą, bo siedzenie w foteliku dłużej niż pięć minut to dla Nataszy strata czasu. Często zanim jeszcze wyjedziemy z Konstancina pyta - "dojechaliśmy? Nie? Daleko jeszcze?" :) Kto choć raz jechał z Nataszą autem rozumie nasz wybór. Ba! Rozumie też to, że ostatnio wsiadamy do samochodu z wcześniej uśpioną - tradycyjnymi metodami - córą ;) Tak było też teraz.

Już prawie prawie dojeżdżamy, budzi się Natasza. Godzina 23, ciemno. 
- Stadion oszalał!
I śpi dalej.

Chwilę później.
- Mamo, jest dzień czy noc?
- Noc.
- To wracam do spania.
I śpi dalej.

:))

Radość nasza nie trwała długo. Przez ostatnią godzinę podróży musiałam rozmawiać o... śmierci i o tym kiedy ludziom skrzydła rosną... Ale to temat na całkiem inny post :)

Pragnienie.

Włączam rano telewizor. Natasza zaspana mówi:
- Mamo włącz mi POLSKAAAA BIAŁO CZERWONIIIII!

:)

sobota, 9 czerwca 2012

Euro.

W dniu meczu Polska - Grecja wracam z Taszą z przedszkola. Dookoła samochody z flagami, które Nataszy bardzo się podobają.
- A wiesz dlaczego samochody mają flagi? Bo się zaczyna...
- EURO!!!
- Oooo, to powiedz mi jeszcze kto jest trenerem reprezentacji Polski?
- Franio Smuda!
- To skoro Ty tak wszystko wiesz, to powiedz mi... Wyjdziemy z grupy?
- TAK!!!
A po chwili.
- Mamusiu, a co to jest grupa?

:))


- Piłkarze są podzieleni na takie grupy. Po cztery drużyny. I w tych grupach mają między sobą mecze. I najlepsze drużyny z grup przechodzą dalej i mają mecze miedzy sobą. Wszystko tak, żeby wygrał najlepszy...
- MY!

Mój mały kibic pełen wiary jest! Kciuki zaciskamy więc do końca. Do boju Polska!